Ciasto z truskawkami i święto miłości


“Kobieta jest jak ciasto bożonarodzeniowe – po 24-tym już przeterminowane” – takie szowinistyczne powiedzenie usłyszałam kiedyś od pewnego pana w średnim wieku (w Japonii oczywiście). Miałam wówczas 25 lat, kilka bardzo mało poważnych związków za sobą i żadnych widoków na męża :) Poza tym bardzo dobrze się bawiłam :)
Ale nie szowinizmie chciałam napisać tylko o tym ciastku bożonarodzeniowym, ponieważ od tej pory zawsze w okresie przedświątecznym przypomina mi się powyższe stwierdzenie, i zawsze tak samo mnie rozbawia :)

Otóż Proszę Państwa Japończycy wypracowali sobie swoje własne bożonarodzeniowe zwyczaje, bo jak wiadomo tradycja ta jest im z obca w sensie historycznym. Jednak w czasach masowej konsumpcji każda moda nakręca koniunkturę, więc warto ją podtrzymywać i coraz bardziej “podkręcać”. I tak właśnie Boże Narodzenie w Japonii to przede wszystkim…. CIASTO Z TRUSKAWKAMI. Specjalnie wyhodowane w szklarniach na tę okazję – soczysto-czerwone truskawki w środku zimy zdobią ciasta – dzieła sztuki. Bo skoro Japończycy już się za coś zabiorą to zrobią z tego cudo, dodadzą swoje wrodzone poczucie estetyki, precyzję wykonania, sporo inwencji twórczej… i jest! Wygrzebałam w japońskich sklepach online parę ciastek na tegoroczne święta – dla mnie rewelacja, aż szkoda kroić na kawałki…
Boże Narodzenie – miliony choinkowych lampek, apetyczne ciastka, czerwone truskawki… robi się romantycznie, więc okazja do randkowo – miłosnych spotkań jest idealna. Także mamy święto miłości, trochę tylko w innym aspekcie niż nasze rodzinne tradycyjne zgromadzenia. Ale blask świec, pyszności na stole, życzliwe spojrzenia… klimat podobny…
Jak więc widzicie różnice kulturowe wcale nie są takie ogromne :)
O love hotelach obleganych w tym czasie napiszę przy innej okazji ;)

Komentarze (5)

Agnieszka8/12/2009 at 00:26

Zastanowiło mnie przy okazji wczorajszych Mikołajek, czy w Japonii też się ten dzień jakoś przyjął i nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiedzi na to pytanie – może Pani wie? Swoją drogą, fascynuje mnie sposób, w jaki Japończycy przyjmują zachodnią kulturę, nie przyjmą jej wprost, ale przetworzą ‘na swoje’. Sprytne;)

AnnaI22/12/2009 at 17:52

Mikolajek w Japonii nie ma. :)

Ale przeciez ciasta z truskawkami to nie jedyna opcja na swieta. Czekoladowe dziela sztuki sa tak samo (a w niektorych miastach naswet bardziej) popularne niz strawberry shortcakes. Mysmy zamowili sobie melon cheesecake na swieta i tyle. :)

No i jest tez przeciez “tradycyjne” Japonskie danie na obiad swiateczny – kurczak z KFC.

admin29/12/2009 at 02:59

Ponieważ wiele japońskich prezentów miało znaleźć się w tym roku pod polskimi choinkami, dopiero teraz zaglądam ponownie na bloga i widzę, że Annal rozwiała już wątpliwości Agnieszki w kwestii Mikołajkowej :) Teraz zabieram się za opisanie kilku z licznych japońskich zwyczajów noworocznych, bo ta tradycja jest w Japonii bardzo bogata w ciekawe wydarzenia, przygotowania i zwyczaje.

Sue17/01/2010 at 13:48

A jak Japończycy obchodzą Walentynki? Jak spędzają ten dzień zakochani?
Czy obdarowują się prezentami, a jeśli tak to co kupują na prezenty? Czy jest zwyczaj wysyłania kartek walentynkowych – co przedstawiają, jakie teksty umieszcza się na nich? Serdecznie pozdrawiam Sue

admin18/01/2010 at 10:46

Japońskie Walentynki to też ciekawy temat i także mocno skomercjalizowana “nowa tradycja”. Jak tylko uporam się z rożnymi technicznymi problemami, które ostatnio mnie nękają, usiądę znowu do bloga…

Dodaj swój komentarz

Treść: