Kiyomizuyaki matsuri

Japonia jest jednak bardzo daleko… wczorajsza podróż tak nas zmęczyła, że nie było nawet szansy na włączenie komputera.
Za to dziś od rana atrakcje oczywiście ceramiczne – festiwal ceramiki Kiyomizuyaki w Kioto. Obecnie ceramikę wytwarzaną w Kioto i okolicach nazywa się zamiennie Kyo-yaki lub Kiyomizu-yaki, chociaż nie jest to do końca uprawnione, ale nie będę teraz wchodzić w historyczne zawiłości.
Generalnie za typową dla tego stylu uważa się porcelanę malowaną w niebieskie wzory. Często stosuje się także inne kolory do ozdabiania naczyń – czerwony, zielony, żółty, złoty. Naczynia są bardzo kolorowe, niestety nie jest to moja ulubiona stylistyka, ale bardzo mi pasuje do dworskiego przepychu arystokratycznego Kioto. Wiele pracowni obok klasycznych kolorowych naczyń wytwarza także ceramikę w stylu zwanym mishima. Jego nazwa pochodzi od nazwy świątyni Mishima Taisha (pref. Shizuoka), ale ceramika w tym stylu powstaje w wielu regionach Japonii. Kolorystyka naczyń mishima jest bardzo zbliżona do ceramiki hagiyaki – szarości, ciepłe odcienie beżu i delikatnej brzoskwini. Charakterystyczne zdobienia są żłobione lub wyciskane specjalnymi stemplami. No cóż – kolejny talerzyk, czarka i miseczka powędrowały do mojego plecaka…
Jutro kolejne ceramiczne matsuri – tym razem to święto tambayaki w małym miasteczku niedaleko Osaki.

Komentarze (2)

Agnieszka19/10/2012 at 16:55

Te w niebieskich kolorach przedstawiające domy, krajobrazy sa super..
Zastanawiam sie czy bede mogla je u Pani kupic?
Zycze udanej podrozy. :)

Joanna19/10/2012 at 20:10

Ja też chcę i już zazdroszczę! Nie mogę się doczekać kolejnego wpisu… ;)

Dodaj swój komentarz

Treść: