O ryżu słów kilka

Po ponad miesięcznej przerwie wracam do bloga i zamierzam już więcej się z nim na tak długo nie rozstawać :) Dziś trochę rozmyślań o ryżu.

Kłosy ryżu tuż przed wrześniowymi zbiorami

Kłosy ryżu tuż przed wrześniowymi zbiorami


Wszyscy wiedzą, że w Japonii ryż to podstawowy składnik większości potraw. I chociaż w ostatnich latach jego spożycie spadło o połowę, ryż otaczany jest tradycyjnie dużym szacunkiem, tak jak u nas chleb. Dlatego nie wypada zostawiać w miseczce niedojedzonej resztki, każdy stara się zjeść swoją porcję do ostatniego ziarenka. Ryż znajdziemy w podstawowych potrawach – osławionym sushi, najrozmaitszych donburi czyli daniach złożonych z miski ryżu, na którym ułożone są różne przysmaki – surowe lub smażone ryby, tempura lub kawałek mięsa bardzo zbliżony do naszego schabowego. Ryż to też dodatek do wielu innych potraw, ale także składnik słodyczy i ciastek – moje ulubione to tzw. osenbei (lub senbei – “o” jest tu grzecznościowe i nie konieczne) czyli ryżowe snacki – chrupki zwykle o smaku sosu sojowego, często z dodatkiem wodorostów nori lub sezamu, doskonałe np. do piwa – zupełnie nie rozumiem, dlaczego w naszych pubach nikt jeszcze nie wpadł na pomysł serwowania senbei zamiast tłustych chipsów :(
Inne japońskie ryżowe słodycze to omochi (lub mochi – “o” tak jak w senbei tylko grzecznościowe) – ryżowe kulki, miękkie, o gumowej konsystencji, często ze słodkim nadzieniem z czerwonej fasoli. Japońskie słodycze to zresztą temat na dłuższy tekst, tym razem trzymam się tylko ryżu.
Maguro don - miska ryżu z pysznym surowym tuńczykiem

Maguro don - miska ryżu z pysznym surowym tuńczykiem


Podczas naszego ostatniego pobytu w Japonii odbywały się właśnie zbiory ryżu. Stąd mamy piękne zdjęcia dojrzałych w słońcu kłosów. W wielu restauracjach można było zobaczyć informacje, że dziś serwowany jest już tegoroczny ryż, co oznacza jego wyjątkowy smak i doskonałą konsystencję. Kiedy podczas studiów na japonistyce dowiedziałam się, że Japończycy mają wiele odmian ryżu i są one w pewnym sensie ułożone w “ranking” tzn. są odmiany lepsze i gorsze, nie mogłam się nadziwić o co tyle hałasu z tym ryżem – ziarenka jak każde inne, gotowane bez soli, więc o co chodzi z tym smakiem?????
Ryż z teogrocznego zbioru - nazwa plantacji i data zbiorów napisana na opakowaniu to gwarancja jakości.

Ryż z teogrocznego zbioru - nazwa plantacji i data zbiorów napisana na opakowaniu to gwarancja jakości.


Zrozumiałam dopiero w Japonii. Nie da się wytłumaczyć, ale jak we wrześniu lub październiku w swojej miseczce zobaczysz błyszczące, szkliste ziarenka, posklejane idealnie w niewielkie kilku-ziarenkowe grupki, jak poczujesz w ustach ten szczególny, łagodny smak i delikatność wiesz już, że to zbiór nie tylko tegoroczny, ale też z dobrej, szanującej się plantacji. Podobno dzisiejsza japońska młodzież już tak bardzo nie ceni smaku codziennego ryżu, więc kiedy gajijin prosi o dokładkę i chwali walory tego podstawowego posiłku, pani w restauracji lub ryokanie jest zachwycona, wdzięczna i szczęśliwa po prostu – zobaczyć tą rozpromienioną twarz – bezcenne :) Przy okazji można nawet dostać na pamiątkę ceramiczną miseczkę, a warto pamiętać, że dobry ryż serwowany jest zwykle w dobrej ceramice :)
Polecam – zwróćcie uwagę na ryż kiedy będziecie w Japonii. Naprawdę warto spróbować wyczuć te delikatne niuanse.

Zobacz również:

  1. Matcha latte o poranku
  2. Nowy Rok po japońsku – ozdoby i zwyczaje

Komentarze (1)

Julia31/10/2009 at 03:49

Mmmm… Moge tylko podejrzewac jakie kulinarne rozkosze mozna przezywac jedzac taki “swiezutki” ryz! :)
Ale jesli chodzi o senbei to masz racje – ja uwielbiam je wlasnie zamiast chipsow i powinno sie je spopularyzowac :)
Dobrze, ze wrociliscie po tej przerwie! Juz myslalam, ze to koniec blogu – a to by bylo smutne.
Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj swój komentarz

Treść: